Neo Ekonomi
Analiza

Jak mroźna zima w Skandynawii podbiła ceny prądu o 22 zł

Autor Piotr Nowakowski, Analityk Systemów Energetycznych·28 listopada 2024·7 min czytania

Zeszły wtorek, 21 listopada, przyniósł w Oslo mróz na poziomie -18,4 stopnia Celsjusza. Dla przeciętnego mieszkańca Warszawy to tylko ciekawostka pogodowa, ale dla polskiego przemysłu to konkretny koszt, który zobaczyliśmy na Towarowej Giełdzie Energii 24 godziny później. Liczby mówią same za siebie: gdy Skandynawia zamarza, my wyciągamy z portfela więcej pieniędzy na prąd.

Mroźny front nad Oslo i Sztokholmem

W dniach od 20 do 23 listopada 2024 roku temperatura w południowej Norwegii spadła o 12 stopni poniżej średniej z ostatnich 8 lat. W tym samym czasie zapotrzebowanie na energię elektryczną w regionie Oslo wzrosło o 14%, co wynika bezpośrednio ze struktury ogrzewania w tamtych krajach. Skandynawowie w dużej mierze polegają na pompach ciepła i grzejnikach elektrycznych, co sprawia, że każda kreska na termometrze w dół to natychmiastowy skok zużycia MWh na giełdzie Nord Pool. Widzieliśmy to wyraźnie w środę rano, kiedy cena spot w trzeciej strefie cenowej Szwecji (SE3) podskoczyła o 19% w ciągu zaledwie czterech godzin handlu.

Analiza przepływów pokazuje, że przy tak niskich temperaturach skandynawskie elektrownie wodne nie są w stanie pokryć całego lokalnego popytu przy niskich cenach. Zbiorniki są wprawdzie wypełnione w 67%, ale operatorzy wstrzymują się z tanią sprzedażą, czekając na jeszcze większe mrozy w grudniu. To powoduje, że cena marginalna, czyli ta, która ustala koszt dla wszystkich uczestników rynku, jest wyznaczana przez droższe źródła gazowe lub węglowe z kontynentu. Dla polskiego importera energii oznacza to koniec okresu tanich dostaw z północy, które zazwyczaj stabilizują nasz rynek wewnętrzny w wietrzne dni.

Mroźny front nad Oslo i Sztokholmem

Most energetyczny przez Bałtyk i jego ograniczenia

Kluczowym elementem tej układanki jest kabel SwePol Link, czyli połączenie stałoprądowe o napięciu 450 kV, które łączy polskie Wierzbięcin z szwedzkim Stärnö. Jego zdolność przesyłowa to 600 MW, co w normalnych warunkach pozwala na import tańszej energii ze szwedzkich elektrowni jądrowych i wiatrowych. Jednak w zeszły czwartek, 22 listopada, kierunek przepływu uległ zmianie. Zamiast importować prąd, Polska zaczęła go eksportować do Szwecji, ponieważ tamtejsze ceny skoczyły powyżej naszych stawek giełdowych. To rzadka sytuacja, która zdarza się średnio 31 razy w roku, ale ma drastyczny wpływ na nasze podwórko.

Gdy 600 MW mocy zamiast wpływać do polskiego systemu, zaczyna z niego uciekać, krajowe elektrownie muszą nadrobić ten ubytek. W Polsce oznacza to uruchomienie bloków węglowych o najwyższych kosztach zmiennych, głównie tych starszych w centralnej Polsce. W efekcie cena rozliczeniowa na TGE dla dostaw w szczycie wieczornym wzrosła z 482,30 zł do 504,50 zł za MWh. Różnica 22,20 zł na każdej megawatogodzinie może wydawać się mała, ale dla średniej wielkości piekarni zużywającej 156 MWh rocznie, takie skoki oznaczają dodatkowe 3 460 zł kosztów w skali miesiąca, jeśli utrzymają się dłużej.

Swoją drogą, większość tych skoków cenowych dzieje się między 7:14 a 9:00 rano, gdy Skandynawia parzy pierwszą kawę i uruchamia systemy grzewcze w biurowcach.

Każdy stopień mrozu w Oslo to realne 1,80 zł więcej za MWh na giełdzie w Warszawie.
Most energetyczny przez Bałtyk i jego ograniczenia

Analiza kosztów dla polskiego przemysłu

Sprawdzamy realne koszty dla sektora produkcyjnego. Mała odlewnia aluminium pod Częstochową, która jest naszym klientem od 4 lat, odnotowała w ostatni czwartek wzrost kosztów operacyjnych o 840 zł w ciągu jednej zmiany. To nie są teoretyczne rozważania, ale twarde fakty o surowcach i energii. Wzrost o 22 zł na MWh przekłada się bezpośrednio na marżę produktów, których cena jest ustalana z miesięcznym wyprzedzeniem. Firmy, które nie zabezpieczyły cen kontraktami typu fixed, są teraz wystawione na kaprysy pogody w regionie, który leży 1200 kilometrów od ich hal produkcyjnych.

Dlatego w Neo Ekonomi analizujemy dane prosto z giełd Nord Pool i TGE bez politycznego filtra. Widzimy, że korelacja między temperaturą w Skandynawii a ceną w Polsce wynosi obecnie 0,74 w skali od 0 do 1. To bardzo silna zależność. Jeśli prognozy pogody dla Sztokholmu na pierwszą połowę grudnia się sprawdzą i temperatura spadnie do -12 stopni, możemy spodziewać się kolejnych skoków cenowych. Warto zauważyć, że w zeszłym roku w podobnym okresie ceny wzrosły o 18,3%, co wyczyściło zyski wielu małych firm handlowych, które nie monitorowały rynków energii na bieżąco.

Jak przygotować się na mroźny grudzień?

Nie mamy wpływu na to, czy w Oslo spadnie śnieg, ale mamy wpływ na to, jak zarządzamy zakupami energii. Pierwszym krokiem jest audyt faktur z ostatnich 3 miesięcy. Często okazuje się, że firmy płacą za moc umowną, której nigdy nie wykorzystują, co przy wysokich cenach zmiennych staje się ogromnym obciążeniem. W jednym z warsztatów samochodowych w Grudziądzu udało nam się zredukować miesięczne opłaty o 430 zł tylko poprzez dostosowanie parametrów dystrybucyjnych do realnego zużycia urządzeń diagnostycznych i podnośników.

Drugi krok to śledzenie notowań gazu i węgla, bo to one ratują system, gdy kable ze Skandynawii nie dostarczają prądu. Obecnie cena błękitnego paliwa na holenderskiej giełdzie TTF oscyluje wokół 43 euro za MWh, co jest wartością stabilną, ale podatną na nagłe przerwy w dostawach. Dla właściciela firmy oznacza to jedno: czas skończyć z biernością wobec rachunków. Monitorowanie trendów to nie tylko zadanie dla analityków w szklanych wieżowcach, ale konieczność dla każdego, kto prowadzi biznes w Polsce i chce utrzymać płynność finansową do końca I kwartału 2025 roku.

Dane z giełdy Nord Pool są dziś ważniejsze dla polskiego przedsiębiorcy niż kurs dolara.
Jak przygotować się na mroźny grudzień?

Informacje prawne

Portal Neo Ekonomi publikuje zestawienia cen gazu, ropy oraz analizy rynkowe wyłącznie w celach edukacyjnych. Prezentowane notowania surowców nie są ofertami handlowymi w rozumieniu przepisów Kodeksu Cywilnego. Każda decyzja o zakupie lub sprzedaży zasobów energetycznych powinna być poprzedzona niezależną analizą ryzyka.

Dokładamy starań, aby nasze interaktywne tabele odzwierciedlały rzeczywistą dynamikę rynku, jednak nie bierzemy odpowiedzialności za błędy wynikające z opóźnień w przesyłaniu danych zewnętrznych. Wszelkie decyzje budżetowe podejmujesz na własne ryzyko.

Informacje o porozumieniach politycznych w UE mają charakter publicystyczny. Przed podjęciem działań prawnych lub operacyjnych w oparciu o nasze treści, zalecamy konsultację z wykwalifikowanym doradcą rynkowym lub prawnikiem.

Legal entity

Neo Ekonomi

al. Jerozolimskie 56, 00-024 Warszawa

NIP: 5252841029 · KRS: 0000895431 · REGON: 388110495 · Kapitał zakładowy: 200 000 PLN

T: +48 22 501 88 34

E: editor@neo-ekonomi.com