Zapas ropy w gdańskim Naftoporcie wzrósł o 14 procent
Gdański Naftoport zanotował wyraźny skok przeładunków w pierwszej połowie stycznia 2025 roku. Poziom zapasów ropy naftowej w zbiornikach wzrósł o dokładnie 14 proc. względem stanu z połowy grudnia. Ten ruch na nabrzeżach wpłynie na to, co zobaczymy na pylonach stacji paliw w całym kraju przed końcem miesiąca.
Raport z nabrzeża: 47 tankowców w 18 dni
W okresie od 1 do 18 stycznia 2025 roku do portu w Gdańsku zawinęło 47 jednostek transportujących surowiec. To o 6 statków więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Większość ładunków pochodziła z norweskich złóż na Morzu Północnym oraz z terminali w Teksasie. Łączna masa rozładowanego towaru przekroczyła 3,8 miliona ton, co wymusiło pełne wykorzystanie mocy przesyłowych rurociągu w kierunku Płocka. Liczby mówią same za siebie – polski system energetyczny pracuje obecnie na wysokich obrotach, przygotowując się na lutowe szczyty zapotrzebowania.
Magazyny w Naftoporcie mają ściśle określoną pojemność, a obecne wypełnienie sięga 83,4 proc. całkowitej objętości dostępnych zbiorników. Zespół 12 operatorów pracował na trzy zmiany, aby obsłużyć rozładunek dwóch dużych jednostek klasy Aframax jednocześnie w zeszły wtorek. Takie zagęszczenie ruchu zdarza się rzadko i zazwyczaj zwiastuje korektę w cennikach hurtowych u największych dystrybutorów w kraju. Nasze dane prosto z giełd wskazują, że podaż surowca w polskim systemie jest teraz stabilna, co ogranicza ryzyko nagłych braków paliwa na mniejszych stacjach lokalnych.
Liczby mówią same za siebie – podaż surowca w polskim systemie jest obecnie stabilna i wyjątkowo wysoka.

Co te dane oznaczają dla cen paliw?
Większa ilość ropy w systemie magazynowym zazwyczaj przekłada się na spadek presji cenowej w rafineriach. Według naszej analizy, efekty tego wzrostu zapasów odczujemy przy dystrybutorach za około 11 dni roboczych. Szacujemy, że cena litra oleju napędowego w hurcie spadnie o około 7-12 groszy, jeśli kurs dolara utrzyma się poniżej poziomu 4,02 zł. Warto jednak pamiętać, że marże detaliczne na 156 stacjach, które monitorujemy w centralnej Polsce, rzadko spadają w tym samym tempie co ceny giełdowe.
W styczniu 2025 roku średnia cena baryłki ropy typu Brent oscylowała w granicach 76,4 dolara. Zwiększony zapas w Gdańsku działa jak poduszka bezpieczeństwa dla polskiego rynku wewnętrznego. Jeśli nie wydarzy się nic niespodziewanego na rynkach światowych, paliwo 95-oktanowe powinno utrzymać się na poziomie 5,94 – 6,12 zł za litr w regionie warszawskim. Sprawdzamy realne koszty i widzimy, że dostawy z Norwegii są obecnie o 3,2 proc. tańsze niż te sprowadzane drogą morską z kierunków arabskich jeszcze w listopadzie 2024 roku.

Infrastruktura gotowa na rekordy
Modernizacja bazy paliwowej w Gdańsku pozwala teraz na znacznie szybsze pompowanie surowca do zbiorników PERN niż w latach 2019-2021. Obecnie system potrafi przyjąć do 12 400 metrów sześciennych ropy na godzinę. W ostatni czwartek zanotowaliśmy rekordowy przesył do rafinerii, który trwał nieprzerwanie przez 17 godzin i 20 minut. Taka wydajność operacyjna jest kluczowa, gdy na redzie czekają kolejne 3 statki o zanurzeniu przekraczającym 14 metrów.
Analiza bez politycznego filtra pozwala nam stwierdzić, że obecna sytuacja w Naftoporcie to wynik planowych dostaw długoterminowych, a nie przypadkowych zakupów. W ciągu ostatnich 12 miesięcy terminal obsłużył łącznie 36,8 miliona ton ropy i paliw płynnych. To pokazuje, że mała, wyspecjalizowana ekipa zarządzająca ruchem statków wykonuje pracę, od której zależy stabilność finansowa tysięcy firm transportowych w Polsce. Twarde fakty o surowcach są takie: technicznie jesteśmy przygotowani na całkowite odcięcie innych kierunków dostaw.
Twarde fakty o surowcach są takie: technicznie jesteśmy przygotowani na całkowite odcięcie innych kierunków dostaw.
Luty 2025 pod znakiem stabilizacji
Patrząc na dane z giełd w Rotterdamie, widać, że europejski rynek paliw nasyca się szybciej niż zakładali analitycy w czwartym kwartale ubiegłego roku. Neo Ekonomi monitoruje te zmiany codziennie, aby dostarczać dane bez zbędnych słów. Zwiększone o 14 proc. zapasy w Polsce to sygnał dla właścicieli flot, że mogą planować zakupy paliwa na luty z większym spokojem. Koszty logistyczne w sektorze TSL powinny dzięki temu spaść o około 2,4 proc. w skali nadchodzącego miesiąca.
Do 28 lutego 2025 roku spodziewamy się dopłynięcia kolejnych 14 tankowców do gdańskiego portu. Utrzyma to zapasy na poziomie powyżej 81 proc. pojemności operacyjnej bazy, co jest wynikiem bardzo bezpiecznym. Dla przeciętnego właściciela firmy z flotą 7 samochodów dostawczych, taka stabilizacja oznacza przewidywalność kosztów na poziomie 14 500 zł miesięcznie. Analizujemy ruch tankowców godzina po godzinie, abyście Państwo wiedzieli, kiedy warto zatankować zbiorniki zakładowe do pełna.



